Relacja SuperDrob Runners z RUNMAGGEDONU

By 25 października, 202117 lutego, 2026No Comments

Poniżej relacja uczestniczki Runmaggedonu – Anny Jasińskiej z zakładu w Lublinie.

Bo jak nie My to Kto !!!

2 października Nasi pracownicy z SuperDrob z różnych Oddziałów wzięli udział w Runmageddonie, który odbywał się przy Promenadzie Zegrze.

Są to zawody, gdzie bieg schodzi na drugą pozycję, a główną trudnością są przeszkody.

Nasza Seria rozpoczęła się o godzinie 17.30. Wchodząc do Strefy Startu zostaliśmy przywitani okrzykiem – Witamy Kurczaki! – bo mieliśmy firmowe koszulki.

Krótka Wspólna rozgrzewka, aby dogrzać wszystkie mięśnie i po chwili każdy z uczestników musiał wziąć worek piasku na ramiona i… biegniemy.

My wystartowaliśmy na końcu i plan był, że Tu biegniemy i pokonujemy przeszkody Wszyscy Razem, wzajemnie sobie pomagając.

Nie ważne było czy ktoś był z Lublina, Karczewa, Powiśla czy Łodzi. Byliśmy jedną Grupą i każdy sobie pomagał nawzajem, aby pokonać wszystkie konkurencje.

Kiedy rzuciliśmy już worki z piachem, trzeba było wziąć pierwszą kąpiel w Zalewie.

Kolejna przeszkoda to wspinaczka po szczeblach i zeskok.

No i ściana. Tu wzajemna pomoc, każdy pomagał sobie, aby podsadzić osobę do góry, aby mogła wspiąć się i zeskoczyć.

Zaliczone! Biegniemy dalej, by znowu umyć się trochę w Zalewie, teraz to już było pełne zanurzenie, bo trzeba przejść pod belką.

W środku lasu czekały na Nas kolejne atrakcje m.in.: bieg z oponą, kąpiele w błocie – czyli darmowe spa było w pakiecie, przejście po rurze nad wykopem – tu w parach trzymając się za ręce zatańczyliśmy poloneza, dzięki czemu zaliczyliśmy przeszkodę.

No i mamy zasieki, gdzie trzeba było się czołgać. Człowiek nie dość, że mokry, to cały brudny w piachu. Kolejna konkurencja to „latający Tarzan” – dla szczęśliwców zakończona w wodzie, więc każdy miał możliwość jeszcze raz odświeżyć się trochę przy sobotnim wieczorze.

Kolejna przeszkoda to czołganie się pod oponami. Tu jedni trzymali opony, aby inni mogli pod nimi przejść.

Następna konkurencja to wspinaczka po oponach.

No i finał!!!

Wejście do wody z lodem, trzeba było dać nura, aby przejść pod belką – było pełne zanurzenie. Ciepło nie było.

Jeszcze skok przez ogień i META jest Nasza.

To był Bieg na dystansie 3 km z 15 przeszkodami w tym 3 mieliśmy w gratisie 😊

Indywidualnie ciężko byłoby go ukończyć, ale w Grupie możemy Wszystko pokonać!

Daliśmy Radę.

Zobacz galerię zdjęć